Czytaj wspomnienia

Na niniejszej stronie umieszczamy wspomnienia związane z Duszpasterstwem Św. Anny.


Wspomnienie Joanny Szpyrki
Tych wspomnień jest wiele ale dzieci wrócą zaraz ze szkoły i mam na to parę minut…

Do duszpasterstwa trafiłam pod koniec pierwszego roku studiów, najpierw odpowiedziałam na zaproszenie Gosi do Akademickiej Grupy Charytatywnej, a potem do jej komórki. W AGCh pomagaliśmy dzieciakom ze świetlicy środowiskowej przy ul. Warszawskiej w odrabianiu zadań oraz niepełnosprawnym na Zielnej, zabierając ich na Msze, rekolekcje czy w ich codziennych czynnościach.
Czytaj dalej…


Wspomnienie Andrzeja Wilczaka
Do DA św. Anny „wstąpiłem” jesienią 1975 roku, podczas studiów na AGH. Wtedy „pracowałem” w dwóch DA, bo równocześnie byłem w DA na Grzegórzkach Jednak atmosfera panująca u św. Anny była nieporównywalna z Grzegórzkami. Dlatego po pierwszym roku pozostałem tylko „przy” św. Annie. Od początku grałem na gitarze w tzw. grupie śpiewającej, która była jakby „trzonem” DA – coś w rodzaju „grupy trzymającej władzę”… .
Czytaj dalej…


Wspomnienie Wiesławy Zapart
W Duszpasterstwie Akademickim św. Anny pojawiłam się na trzecim roku studiów informatycznych na UJ w 1977 r. jesienią, biorąc udział w Dniu Skupienia zorganizowanym w Siwcówce k. Suchej Beskidzkiej u Kundusi Siwiec (wkrótce błogosławionej). Od pierwszego roku studiów uczestniczyłam we Mszach Św. wieczornych dla studentów o 20:30 sprawowanych przez ks. dr Franciszka Płonkę (naszego „Szefa”) oraz w wykładach prowadzonych przez specjalistów z różnych dziedzin, przepisywanych i powielanych później przez Panią dr Jadwigę Kłosińską i innych (sama też przepisywałam wykłady red. Józefa Żychiewicza i o. prof. Andrzeja Kłoczowskiego OP). Wracając do tego wyjazdu, dodam, iż pamiętam, że pomimo późnej pory z powodu opóźnienia pociągu, tłoku i stania na jednej nodze, była to dla mnie najprzyjemniejsza podróż z powodu atmosfery, jaka zawiązała się wśród nas.
Czytaj dalej…


Nasze DA – wspomnienie Kasi i Kamila Pelczarów
To właśnie w DA Pan Bóg skrzyżował nasze drogi. Dzisiaj jesteśmy małżeństwem z sześcioletnim stażem. Lata spędzone w duszpasterstwie uważamy za piękny czas budowania relacji z Panem Bogiem, z drugim człowiekiem oraz między sobą. Było to, chociaż można powiedzieć, że ciągle jest, czas bezcenny, do którego wracamy w wielu momentach naszego życia. Tak to już jest, że kiedy jest się we wspólnocie i czerpie z niej jak najwięcej, przychodzi moment, gdy trzeba podjąć jakąś posługę. Przez kilka lat pełniliśmy funkcję głównych liderów. Czytaj dalej…


Wspomnienie Doroty Gieniec
Krótko było mi dane doświadczyć wspólnoty duszpasterstwa akademickiego, a w nim grupy absolwentów, dla mnie jednak miało to wartość nieocenioną i wywarło wrażenie wielkie. Najważniejszym, czego doświadczyłam na kolacjach, czwartkowych modlitwach wspólnoty czy rozmowach z osobami tworzącymi wspólnotę gdzieś przy kościele, na ulicy, w tramwaju czy jeszcze w innym miejscu, to przede wszystkim radości, zwykłej pogody ducha, optymizmu, nadziei i jej dawania, co nie jest łatwe. Czytaj dalej…


Wspomnienie St. G.
Do DA św. Anny przyszedłem na jesieni 1978 r., na początku studiów. Był to ów pamiętny rok, gdy ks. kard. Karol Wojtyła został wybrany na papieża w Rzymie. Na początku chodziłem na Msze św., konferencje, inne spotkania, jeździłem na dni skupienia. Oprócz uczestnictwa w programie zacząłem też poznawać członków młodszych i starszych od siebie, studentów różnych uczelni i kierunków. Były to trochę inne czasy (PRL, komunizm, walka z Kościołem itd.). Poznałem też wtedy ks. dr. Franciszka Płonkę, ps. Szef, który prowadził DA od 1974 do 1992 r. Czytaj dalej…


,,Owoce gościnności”
Była to wspólnota zawiązana na paczkach gazet, przy herbacie i serze; poznająca tych samych autorytetów i będąca na jednej drodze do wzrostu intelektualnego. Czytaj dalej…

 


Ludzie Adama w służbie
Jest rok 1964. Z woli kardynała Karola Wojtyły, duszpasterzem akademickim przy kolegiacie św. Anny w Krakowie zostaje ksiądz Adam Boniecki. Czytaj dalej…

 


Annowicze na spotkaniach z Tajemnicą
Odważnie stanęli na schodach prowadzących do barokowej Kolegiaty św. Anny. Przekraczając jej próg, młodzi ludzie już czuli się częścią wspólnoty. A zaczęło się od akademickiej mszy świętej. Czytaj dalej…

 


Homo religiosus vs homo sovieticus
Trudna rzeczywistość lat 60. i 70. początkowo nie dawała nadziei na wyjście z socjalizmu. Studenci poszukiwali szansy na niezależny rozwój duchowy i intelektualny. Istniały tylko dwie organizacje młodzieżowe: Związek Młodzieży Polskiej i Zrzeszenie Studentów Polskich, realizujące politykę PZPR. Inną drogę proponowały duszpasterstwa akademickie w Krakowie. Pierwszym takim, które powstało, było duszpasterstwo przy Kolegiacie św. Anny, przez lata prowadzone przez księdza Jana Pietraszkę. Czytaj dalej…

 


Wspomnienie o grupie biblijnej matki Imeldy Adamskiej
W 2016 roku mija 40 lat od śmierci m. Imeldy. Mimo naszej krótkiej znajomości, wywarła na moją formację duchową duży wpływ. Chciałbym więc opisać nieco wspomnień z nią związanych. Czytaj dalej…