Wspomnienie Doroty Gieniec

Moje wspomnienie z grupy absolwentów.

Krótko było mi dane doświadczyć wspólnoty duszpasterstwa akademickiego, a w nim grupy absolwentów, dla mnie jednak miało to wartość nieocenioną i wywarło wrażenie wielkie. Najważniejszym, czego doświadczyłam na kolacjach, czwartkowych modlitwach wspólnoty czy rozmowach z osobami tworzącymi wspólnotę gdzieś przy kościele, na ulicy, w tramwaju czy jeszcze w innym miejscu, to przede wszystkim radości, zwykłej pogody ducha, optymizmu, nadziei i jej dawania, co nie jest łatwe. Poczucie że jest się kochanym, takim jakim się jest, że jest się człowiekiem. Mogłam doświadczyć bliskości ludzi, którzy są ludźmi żyjącymi Ewangelią, którzy nie boją się mówić głośno o Jezusie. Swoim śpiewem ubogacili mojego ducha i moje serce, bym mogła bardziej Go kochać. Doświadczyłam też czegoś, co skłoniło mnie do głębszych refleksji o życiu, życiu wiecznym, o wartościach. Uczyć się mogłam, jak powinno tworzyć się przyjaźnie, dobre relacje, jak głębiej żyć dla Boga i bliźnich, bo przecież z miłości będziemy sądzeni.
Podsumowując moje przemyślenia, mogę podkreślić, iż to był dla mnie dobry i cenny czas, którego nie zapomnę.

Dorota Gieniec