Wspomnienie Joanny Szpyrki

Tych wspomnień jest wiele, ale dzieci wrócą zaraz ze szkoły i mam na to parę minut…

Do duszpasterstwa trafiłam pod koniec pierwszego roku studiów, najpierw odpowiedziałam na zaproszenie Gosi do Akademickiej Grupy Charytatywnej, a potem do jej komórki. W AGCh pomagaliśmy dzieciakom ze świetlicy środowiskowej przy ul. Warszawskiej w odrabianiu zadań oraz niepełnosprawnym na Zielnej, zabierając ich na Msze, rekolekcje czy w ich codziennych czynnościach.

Wspomnienia ze studiów to niedzielna msza i kolacja w DA, poniedziałkowe spotkanie komórkowe, środowa msza akademicka i modlitwa. W kółko coś się działo. Oczywiście wspólne wyjazdy rekolekcyjne i wakacyjne, wspólne sylwestry, domówki, byliśmy bardzo zżyci ze sobą. Tak bardzo, że nie mogę napisać, że kiedyś to się skończyło, trwa nadal bo kontynuujemy spotkania przy św. Annie we Wspólnocie Rodzin i Absolwentów pod opieką ks. Jerzego Dziewońskiego i jesteśmy zakochani w św. Annie cały czas. Zapraszam do nas po studiach, bo przygoda z Bogiem i Wspólnotą się nie kończy, ale trwa.

Joanna Szpyrka